Zanim padniesz mi tutaj na zawał, to od razu wyjaśnię, że tytuł jest trochę clickbaitowy, ale nie mogłam się powstrzymać. Bo posłuchaj skąd w ogóle taki pomysł.

W naszej społeczności Kobiece Pogaduchy mamy taki cykl 12 historii w 12 miesięcy. W każdym miesiącu inna z nas dzieli się swoją NPRową historią (jeśli właścicielki wyrażają zgodę, to wrzucam je również tutaj na bloga – w treści artykułu znajdziesz kilka linków do nich).

Ale gdy w sierpniu 2025 roku swoją historią podzieliła się z nami S., w społeczności wybuchła mała panika. Bo z tej historii wynikało, że korzystali tylko z niepłodności bezwzględnej, byli po dwóch moich kursach, a i tak niespodziewanie zaszli w ciążę!

Powstaje pytanie czemu w takim razie dzielę się z Tobą tą historią 😉 A no dlatego, że płynie z niej kilka bardzo ważnych wniosków, o których w swojej historii wspomina już sama S., a ja je dodatkowo podkreślę na koniec. Podrzucę Ci również kartę cyklu S. i omówię, co tam się wydarzyło.

A teraz już oddaję głos S.

Swoją przygodę z NPR zaczęłam w 2021 roku, na kilka miesięcy przed ślubem, podczas spotkań w poradni przed zawarciem sakramentu małżeństwa. Oboje z mężem jesteśmy wierzący, więc wiedziałam, że chcę się nauczyć korzystać z metod NPR jako tych, które są zgodne z nauczaniem Kościoła.

To były dwa spotkania online – na pierwszym dowiedzieliśmy się o podstawach obserwacji i pani prowadząca poleciła mi termometr elektroniczny do mierzenia temperatury. Po pierwszym spotkaniu pani zachęciła mnie do mierzenia temperatury (i chyba też do obserwacji śluzu, ale tego już nie pamiętam), żebym na drugie spotkanie miała jakąś swoją przykładową kartę do przeanalizowania. Na drugim spotkaniu dowiedziałam się jak analizować kartę i przeanalizowałam kilka przykładowych kart.

Szczerze mówiąc, po tych dwóch spotkaniach nie czułam się pewnie w analizowaniu swoich kart

Zwłaszcza, że w tamtym okresie leczyłam się z zaburzeń hormonalnych i nie byłam przekonana, czy metody NPR się sprawdzą w moim przypadku. Ponieważ moja pani ginekolog – endokrynolog przez wiele lat mówiła mi, że mogę mieć problem z zajściem w ciążę, a ja bardzo chciałam mieć dzieci, to razem z narzeczonym (teraz już mężem) uznaliśmy, że od razu po ślubie zaczniemy starać się o dziecko. Na wizycie kontrolnej przed ślubem poprosiłam o zmianę leków na takie, które będą bezpieczne przy staraniach o dziecko.

Codziennie mierzyłam temperaturę i próbowałam się obserwować, żeby nie wyjść z wprawy. Udało nam się już w drugim cyklu po ślubie zajść w ciążę. A ja dodatkowo byłam z siebie bardzo dumna, bo rozpoznałam na swojej karcie ciążę po utrzymującej się wyższej temperaturze przez długi czas (to była informacja, którą najlepiej zapamiętałam z całego kursu przedmałżeńskiego). Potem potwierdziłam swoje obserwacje testem ciążowym i wizytą u lekarza.

W styczniu 2022 roku pojawił się na świecie mój synek.

Po jego narodzinach postanowiłam wrócić do obserwacji, żeby odłożyć w czasie poczęcie kolejnego dziecka. Na początku korzystałam z króciutkiej książeczki o obserwacjach metodą prof. Rötzera, którą kiedyś gdzieś dostałam. Później poczytałam jeszcze trochę w Internecie i uznałam, że wiem już wystarczająco dużo.

npr jak zacząć

Przy małym dziecku budzenie się rano na pomiary było wyzwaniem. Szukałam więc jakiegoś sposobu albo urządzenia, które ułatwiłoby mi mierzenie temperatury i w ten sposób trafiłam na Tempdrop.

Szukałam też aplikacji, w której mogłabym zapisywać swoje obserwacje. Na początku korzystałam ze strony Iner, ale na telefonie nie było to wygodne. Wiedziałam, że opcja papierowych kart u mnie się nie sprawdzi. Lubię wszystko mieć pod ręką i nie być przywiązaną do papieru. Mając już Tempdropa trafiłam na aplikację OvuView. Spodobała mi się bardziej niż aplikacja Tempdrop, bo oferowała możliwość wspomagania się różnymi predefiniowanymi ustawieniami.

Nie czułam się pewnie analizując własne karty. Skwapliwie skorzystałam z tej opcji [dopisek Basi: wyznaczania niepłodności przez aplikację] przekonana, że aplikacja mnie poprowadzi i ustrzeże przed ewentualnymi błędami. Byłam pewna, że mam wszystko pod kontrolą. Czekałam, aż moje cykle się unormują, żeby zobaczyć czy po ciąży dalej mam jakieś problemy z regularnością cyklu i czy powinnam iść do lekarza z tym tematem.

W czerwcu 2023 roku znów zaobserwowałam podwyższoną temperaturę utrzymującą się przez dłuższy czas

Okazało się, że trochę szybciej niż było w planach spodziewam się drugiego dziecka. Przyjęliśmy tę wiadomość z mężem z radością, bo wtedy chcieliśmy mieć dwójkę, a gdyby się udało to i trójkę dzieci.

kurs poporodowy naturalne planowanie rodziny

W marcu 2024 roku przywitaliśmy na świecie naszą córeczkę. Po porodzie uznałam, że tym razem muszę znaleźć lepsze źródło do nauki, bo poprzednie mnie zawiodło. Dość długo szukałam. Byłam rozczarowana, ponieważ ciągle trafiałam na te same strony w internecie, co wcześniej, które miały dla mnie za mało informacji.

Wróciłam do obserwacji na podstawie tego, co już wiedziałam, ale bałam się, że znów zajdę w ciążę. Nie byłam na to gotowa. A z drugiej strony chciałam się w pełni cieszyć małżeństwem i korzystać z wszelkich aspektów z nim związanych.

naturalne planowanie rodziny kurs online basia budziak

Na szczęście w maju trafiłam na bloga Basi i zobaczyłam informację o kursach.

Po przeczytaniu kilku artykułów, które odpowiedziały na wiele moich wątpliwości, zdecydowałam, że kupię dostęp do obu kursów, gdy tylko będzie taka możliwość. Przerobiłam sumiennie oba kursy, zmieniłam aplikację do zapisywania obserwacji z OvuView na Read Your Body. I zaczęłam się obserwować jeszcze w trakcie cyklu poporodowego. Polegałam tym razem na konkretnych wskazówkach z kursów oraz konsultując moje karty z naszą społecznością [Kobiece Pogaduchy].

platforma kobiece pogaduchy

Po trzech zaobserwowanych cyklach (nie licząc tego po porodzie) byłam pewna, że tym razem już naprawdę dużo wiem. Żeby się upewnić, że dobrze interpretuję swoje obserwacje za każdym razem, gdy zaobserwowałam trzecią wyższą temperaturę, prosiłam naszą społeczność o rzucenie okiem na moją interpretację, żebyśmy mogli z mężem spokojnie korzystać z niepłodności bezwzględnej.

Nie chciałam na razie korzystać z niepłodności względnej, bo nie byłam już pewna, czy chcę mieć więcej niż dwójkę dzieci.

W czwartym obserwowanym cyklu (na początku tego roku) bardzo się zdziwiłam. Znów miałam bardzo długą fazę wyższych temperatur. Dodatkowo czułam się bardzo śpiąca i zmęczona, tak jak w pierwszym trymestrze dwóch poprzednich ciąż. Zrobiłam test ciążowy i okazał się pozytywny, co później potwierdził lekarz.

Przez ponad pół roku myślałam, dlaczego metoda nie zadziałała tak jak powinna. Odpowiedź, gdzie popełniliśmy z mężem błąd znalazłam dopiero ostatnio. W dyskusji pod którymś z postów, gdzie Basia wyjaśniała dlaczego stosunek przerywany jako metoda antykoncepcji nie działa. Jak przeczytałam ten post, przeanalizowałam jeszcze raz swoją kartę i wszystkie zapiski.

Teraz już wiem, że oprócz skrupulatnego interpretowania obserwacji według podanych reguł trzeba też skrupulatnie przestrzegać zasad, które łączą się z daną metodą. I nie mieszać ze sobą różnych metod.

NaPRawdę ogarniesz!

Podsumowując, moja czteroletnia historia z NPR nauczyła mnie, że zbytnia pewność siebie i zbytnie poleganie na aplikacjach nie popłaca.

Była to też dla mnie duża lekcja pokory, bo zawsze byłam osobą, która wszystkiego uczyła się z łatwością. Do rzadkości należało, żebym musiała w szkole czy na studiach poprawiać jakiś sprawdzian lub egzamin. Tym razem pod koniec października po raz trzeci na nowo zacznę uczyć się swojego ciała. I jestem chyba jeszcze bardziej przerażona niż na początku tej przygody. Wiem, że nie chcemy na razie mieć więcej dzieci, więc spodziewam się, że powrót do współżycia będzie dla mnie na początku dużym stresem. Nie chce na dłużej niż to konieczne rezygnować ze współżycia, bo to jeden z moich ulubionych aspektów małżeństwa.

Z drugiej strony mam notatki z kursów, możliwość zadawania pytań na forum i możliwość pójścia na konsultacje. Liczę, że tym razem uda mi się skutecznie nauczyć metody prof. Rötzera.

Chcę to zrobić dla siebie, żeby moja płodność przestała być dla mnie zagadką, ale także dla moich dzieci. Moje córeczki (drugą urodzę w październiku) będę chciała nauczyć korzystania z tej metody, żeby jako młode kobiety dobrze zrozumiały jak działa ich płodność. Mojemu synkowi będę chciała przekazać taką pigułkę wiedzy na temat kobiecej płodności, żeby jeśli kiedyś założy własną rodzinę mógł wspierać swoją żonę i w razie potrzeby zachęcić ją do spróbowania NPR.


Zwróć uwagę na trzy ważne szczegóły tej historii

Dziękuję jeszcze raz S. za to, że zechciała się podzielić z nami swoją historią. A Twoją uwagę chciałabym zwrócić na trzy istotne kwestie:

„Może mieć pani problemy z zajściem w ciążę” nie musi być wyrokiem

Słyszałam to już wiele razy z ust moich Kursantek. Najczęściej tych, które mają duże problemy z cyklami, są w trakcie leczenia i… są szczęśliwymi mamami. Bez ogromnej walki. Chciałam to podkreślić, że ZADNE słowa lekarza czy innego specjalisty nie są dla Was wyrokiem. Człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi.

Aplikacje do obserwacji, które same interpretują to zło wcielone

S. postanowiła skorzystać z interpretacji aplikacji i nie był to najlepszy pomysł. Aplikacje niestety mylą się w swoich kalkulacjach dużo częściej niż człowiek – bo nie wiedzą wszystkiego. Podobnie ma się sprawa z komputerami cyklu, które bazują głównie na temperaturze. A to za mało!

Apeluję do Twojego zdrowego rozsądku – nie ufaj interpretacjom żadnej aplikacji! Ufaj swojej metodzie, swojej głowie, a w razie potrzeby konsultuj się z nauczycielką swojej metody!

Stosunek przerywany totalnie nie działa – dlaczego?

W całej historii związanej z trzecią ciążą S. istotny jest fakt, że do poczęcia wcale nie doszło podczas trwania niepłodności bezwzględnej. Dodatkowo, okresy płodności były poprawnie wyznaczone. Zawiodło zbytnie zaufanie do stosunku przerywanego.

A tak to wygląda na karcie cyklu:

NPR a stosunek przerywany

Zwróć uwagę na to, że stosunek przerywany odbył się w czasie trwania fazy o najwyższej płodności, dokładnie w okienku owulacyjnym.

Ale jak to się stało, że doszło do ciąży, skoro „wszystko było na czas”?

Z prostej przyczyny – w trakcie podniecenia, jeszcze zanim dojdzie do orgazmu i wytrysku, penis pokrywa się preejakulatem. To taka wydzielina mająca za zadanie między innymi chronić przed uszkodzeniami mechanicznymi podczas zbliżenia. Ale… Ona również zawiera plemniki. Owszem, nie tyle co sperma, ale wystarczająco, by doszło do zapłodnienia (zwłaszcza w tak zaawansowanie płodnym czasie).

Proszę, zapamiętaj:

STOSUNEK PRZERYWANY NIE DZIAŁA.

To tak w skrócie. I już wiesz skąd ta panika oraz dlaczego była zupełnie niepotrzebna.


Więcej NPRowych historii znajdziesz w tych artykułach:


Obserwacje cyklu mogą być dla Ciebie niesamowite pod jednym warunkiem…

Że będziesz wiedziała, jak to prawidłowo robić. Jak interpretować i radzić sobie z przeróżnymi zakłóceniami. A to wszystko dostaniesz na moich profesjonalnych kursach NPR online. Możesz też skorzystać z mojego ciągłego wsparcia w społeczności Kobiece Pogaduchy. Tam wspólnie motywujemy się do obserwacji, ale również pomagamy sobie, gdy napotkamy jakieś trudności.

Mamy przeróżne sekcje dyskusyjne (związane z szeroko rozumianą kobiecością i kobiecym zdrowiem), webinary ze specjalistami, warsztaty interpretacji kart cyklu na różnych poziomach (podstawowy, zaawansowany, poporodowy), masterclassy i oczywiście kursy NPR (podstawowy oraz poporodowy).

Ogromnym plusem jest też możliwość wrzucenia swojej karty cyklu i uzyskania szybkiej pomocy w ich interpretacji. Osobiście czuwam nad podpowiedziami. Nie musisz się bać, że ktoś Ci doradzi jakieś głupoty (jak to ma często miejsce na forach czy grupach na fb). A w razie wątpliwości możesz zadać pytanie bezpośrednio mi czy przyjść na dyżur konsultacyjny jednej z nauczycielek metody. Twoje dane wrażliwe są tam też w pełni bezpieczne – nikt nie może ich wykorzystać bez Twojej wiedzy. Słono płacę za to, żeby na Platformie było bezpiecznie 🙂

tańcząca dziewczyna

I wszystko to w cenie jednego abonamentu

Możesz skorzystać z przeróżnych abonamentów – na samą platformę, z kursem podstawowym, poporodowym lub ze wszystkimi kursami. Jest opcja płatności rocznej oraz opcja płatności miesięcznej. Sama wybierasz, czego w danym momencie potrzebujesz.

basia budziak npr

Mogę Cię nauczyć skutecznego stosowania metody Rötzera (objawowo-termicznej), jednej z metod Naturalnego Planowania Rodziny.

Dam Ci taką wiedzę i umiejętności, że Twoje obserwacje realnie staną się łatwiejsze i pod względem ich wykonywania i interpretowania.

Nauczę Cię cykl po cyklu, jak wyznaczać coraz większą ilość pewnych dni niepłodnych.

Pomogę Ci wyregulować cykl oraz zdrowie, aby karty były czytelniejsze, PMS nie dokuczał, miesiączki nie zwijały Cię z bólu, a życie stało się piękniejsze.

Odkryję przed Tobą świat świadomej kobiecości.

Pokażę, jak płynąć z wewnętrznym flow zdrowych przemian hormonalnych w organizmie.

Tak, mogę to wszystko. I tak, to jest trudne – jeśli chce się to robić samotnie. Ale możesz wziąć mnie za przewodniczkę na tej drodze i poznać świat, o którego istnieniu nie miałaś pojęcia.

kur naturalne planowanie rodziny

Zapraszam Cię do wzięcia udziału w kursie Naturalnego Planowania Rodziny online

Mogę Ci zaoferować kurs podstawowy NPR lub kurs NPR po porodzie i w trakcie karmienia piersią. Jest też opcja 2w1, jeśli po ciąży zaczynasz naukę od podstaw (więcej informacji pod przyciskiem Zobacz kurs NPR po porodzie).


wydarzenia - baner

Za szybko?

To odbierz darmowe szkolenie o tym, jak zacząć się obserwować. Raz w miesiącu prowadzę też otwarty live, gdzie można zapytać mnie o wszystko. Postaw mnie w ogniu swoich pytań! Terminy spotkań online znajdziesz na stronie szkolenia poniżej:


npr jak zacząć

Nadal za szybko?

To zapisz się na całkowicie darmowy kurs wprowadzający w tematykę NPR:


Znasz już swoją metodę, ale czujesz się w jej stosowaniu osamotniona?

Chciałabyś rozwinąć potencjał płynący z obserwacji? Poznać kobiety, które mają te same radości i troski, co Ty? To zapraszam do wspomnianej już Społeczności Kobiece Pogaduchy.

Jestem tutaj dla Ciebie. Jesteśmy tu dla Ciebie.


listy do siostry newsletter basia budziak

Głodna wiedzy o kobiecości i obserwacjach cyklu?

To zapraszam do zapisu na Listy do Siostry:


Podcast Rozmowy niekontrolowane o NPR

O tym, jak to się naprawdę żyje stosując to całe Naturalne Rozpoznawanie Płodności. O blaskach i o cieniach. O przemyśleniach w kwestii związków, kobiecości, męskości, seksualności, wiary.

To nie jest podcast edukacyjny. To podcast o życiu.


Tak, mam sporo do zaoferowania. A to co powyżej, to jeszcze nie wszystko! 🙂 Bo są jeszcze webinary, karty cyklu, pdfy z analizą, ebooki, warsztaty i spotkania. Znajdziesz je w zakładce Sklep.