906123826484433
tempdrop czy warto
Artykuły,  Naturalne Planowanie Rodziny,  NPR

Tempdorp – czy warto z niego korzystać?

Jako sceptyczny instruktor Naturalnego Planowania Rodziny, wzięłam Kunę na spytki i podyskutowałyśmy sobie o Tempdrop:

  • Co to w ogóle jest i jak działa?
  • Jak się tego używa?
  • Dla kogo jest, a dla kogo nie?
  • Jak mężczyzna może wspierać swoją kobietę w trakcie całego cyklu?
  • Seksualność a NPR.
  • Kto jest odpowiedzialny za obserwacje i interpretacje obserwacji w związku?
  • Czy Tempdrop nie zaburzy możliwości diagnostycznych obserwacji?
  • Czy będzie dobrym wyborem dla kobiet w okresie poporodowym i karmiących piersią, którym jeszcze nie wróciła miesiączka?

Angelika Kuna jest szczęśliwą żoną i mamą trójki dzieci. Wraz z mężem prowadzi bloga kunaonline.pl.

>>Dystrybutor Tempdrop w Polsce<<

>>Kod rabatowy na Temdrop<<

>>Kurs Naturalnego Planowania Rodziny online<<



Pobierz za darmo dodatkowe materiały!

Widzisz zakładkę “Cyfrowa Bibioteczka JZK” w menu? To właśnie dodatkowe materiały stworzone przeze mnie specjalnie dla Ciebie 🙂 Zapisz się do newslettera i korzystaj z profesjonalnej wiedzy za darmo!

Familiolog, pedagog rodziny i przede wszystkim dyplomowany nauczyciel metody Rotzera (Naturalnego Planowania Rodziny). Prywatnie pasjonatka Excela, obserwacji własnego organizmu i świata ludzi (w tym tych najmłodszych).

komentarzy 5

  • Alicja (calajestespiekna.pl)

    Osobiście uważam, że może być to cenne wsparcie, ale pod warunkiem, że zna się jego wady i zalety – że jest to świadoma decyzja.

    Tempdrop nie ma mierzyć temperatury skóry, ale temperaturę przy tętnicy pachowej. Teoretycznie – zgodnie z badaniem, na które powołują się twórcy – jest to wiarygodny sposób pomiaru. Więcej:
    https://www.tempdrop.com/pages/basal-body-temperature

    ALE… Badania nad metodami rozpoznawania płodności uwzględniały tylko pomiar po przebudzeniu dokonany szklanym termometrem lub ewentualnie elektronicznym przez co najmniej 3 minuty. Argumenty twórców Tempdropa są dość sensowne, ale nie mają pokrycia w bezpośrednich badaniach.

    Czy wierzyć algorytmowi Tempdropa? Rozumiem, że stoją za nim specjaliści, ale z racji wykształcenia wiem też dobrze, że za każdym algorytmem stoi człowiek, który może popełnić błąd. Mało który program jest wolny od “bugów”. Oczywiście, przy pomiarze zwykłym termometrem też można popełnić błąd, zwłaszcza w przypadku zaburzeń. Nie wiem, która sytuacja jest bardziej prawdopodobna i ryzykowna (błąd algorytmu czy pomyłka w ocenie zaburzenia). Każdy więc musi zdecydować sam. Osobiście wolałabym wiedzieć, na jakiej zasadzie działa ten algorytm. Hasło “uczy się Twojego snu” jest dla mnie zdecydowanie za mało dokładne.

    Nie zgadzam się, że przy dzieciach nie da się mierzyć tradycyjnie. Mam troje małych dzieci i nie mam z tym większego problemu. Kluczem dla mnie jest wspólne spanie (co-sleeping) i zaangażowanie męża. Nie twierdzę, że jest to możliwe w każdym przypadku. Cześć kobiet jednak po usłyszeniu takich twierdzeń nawet nie próbuje mierzyć tradycyjnie wierząc, że wykres będzie nieczytelny.

    Jeśli ktoś nie może uzyskać czytelnego wykresu, Tempdrop nie jest jedynym rozwiązaniem. Można:

    – nauczyć się metody śluzowej (Metody Owulacji Billingsa lub Modelu Creighton) – są bardziej przebadane niż Tempdrop i skuteczne przy poprawnym stosowaniu:
    http://www.calajestespiekna.pl/2017/05/czy-metody-sluzowe-sa-skuteczne.html

    – badać szyjkę macicy,

    – po szczycie zbadać progesteron (najlepiej 4. dnia po szczycie),

    – zainteresować się Modelem Marquette i monitorem płodności Clearblue Fertility Monitor. Niestety w Polsce nie ma nauczycieli tej metody, ale interpretacja wskazań urzadzenia wg jej reguł opisanych w Internecie (odnośniki w linku poniżej) – nie wg instrukcji! – nie powinna być specjalnie kłopotliwa:
    http://www.calajestespiekna.pl/p/model-marquette.html

    Nie twierdzę, że Tempdrop jest złą opcją – ale że po prostu nie jest opcją jedyną.

    Nie wiem, jak było kiedyś, ale obecnie Tempdrop uczy się przez 60 dni, a nie miesiąc. W tym czasie nie jest jeszcze wiarygodny:
    https://help.tempdrop.com/article/86-tempdrop-algorithm
    Dodatkowo trzeba się liczyć z tym, że dwie wcześniejsze temperatury mogą uleć zmianie. Jeśli komuś zależy na wysokiej skuteczności metody, powinien interpretowac tylko te niezmienne temperatury. Wiąże się to niestety z tym, że niepłodność poowulacyjną można ustalić dopiero 5. lub 6. dnia po wzroście temperatury. Interpretując temperatury na bieżąco – włącznie z tymi, które mogą ulec zmianie – nie można być pewnym, czy trzecia wyższa temperatura spełnia warunek wzrostu, czy wszystkie temperatury są nad linią i czy w ogóle mamy do czynienia ze wzrostem. Na pewnej zagranicznej grupie spotkałam się z relacją kobiety, która twierdziła, że przez zmiany temperatur zbyt wcześnie wyznaczyła niepłodność i zaszła w nieplanowaną ciążę.

    Osoby korzystające z Tempdropa często używają aplikacji OvuView. To nie jest zła aplikacja – jest wygodna, można dodać mnóstwo własnych objawów – ale jej automatyczna interpretacja nie jest zbyt wiarygodna. W amerykańskim badaniu nie wypadła najlepiej:
    https://www.jabfm.org/content/29/4/508
    Osobiście też zauważyłam jej niedociągnięcia:
    http://www.calajestespiekna.pl/2020/07/jak-przeprowadzic-wasna-interpretacje-w.html
    OvuView sprawdzi się dobrze jako notatnik lub “habit tracker”, ale lepiej nie kierować się jego interpretacją. Najlepiej w ogóle ją wyłączyć, a objawy interpretować na kartce, w arkuszu kalkulacyjnym lub aplikacji, która umożliwia własną interpretację.

    Na szczęście OvuView to nie jedyna aplikacja, która ma integrację z Tempdropem. Od niedawna dostępna jest aplikacja Read Your Body, która opiera się na samodzielnej interpretacji i w której też można dodać własne objawy:
    http://www.calajestespiekna.pl/2020/08/jak-dostosowac-aplikacje-read-your-body.html

    • Barbara Olesińska

      Chyba nie chciałoby mi się uczyć od nowa innej metody, ani co miesiąc badać progesteron. Nie twierdzę, że Tempdrop to idealna opcja. Idealny to jest dla mnie termometr lekarski😉 Ale też słowem klucz jest DLA MNIE. Bo w mojej aktualnej sytuacji, to jest najlepsza opcja i bardzo bym chciała, żeby przy dzieciach też tak zostało, natomiast jakie jest życie, każdy wie. Różnie może być. A według mnie warto wiedzieć, że coś takiego istnieje. Sama najpierw pewnie wybrałabym termometr elektroniczny, później dopochwowy na noc, a dopiero na końcu Tempdrop. Ale wiem, że są kobiety, które totalnie nie mogą (lub nie chcą) używać wspomnianych wcześniej termometrów. Niech wiedzą, że maja też inną opcję. Nie raz, nie dwa pisały do mnie sfrustrowane mamy. Z resztą, Ty też pewnie wiele historii się w życiu naczytałaś. Chcę, żeby wiedziały, że opcje są różne. Nie jestem specem od techniki i też nie temu miał ten film służyć, żeby wypunktować wady i zalety Tempdropa. Raczej, żeby o nim pogadać, powiedzieć, czym jest, komu może dobrze posłużyć. Kto wie, może i filmik z dystrybutorami Tempdropa kiedyś nagram – wtedy szczegółowo wypytam ich o specyfikację.

      Co do tego zajścia w nieplanowaną ciążę – obie dobrze wiemy, że nie samą temperaturą człowiek się kieruje. I nigdy nie powinien wyłączać własnego myślenia, bo tak jak obie podkreśliłyśmy w filmie – to jest tylko termometr, narzędzie. A głowa i metoda, której używamy nadal pozostają na niezmienionym, pierwszym miejscu. Nawet FAQ Tempdropa, które podlikowałaś o tym wspomina.

      Co do Owuview – podobnie jak wyżej 😉 Żadna z nas nie poleca interpretacji z aplikacji (jakiejkolwiek), bo to niestety w przerażającej większości głupota. Mówiłyśmy o tej aplikacji jako o karcie obserwacji li i tylko właśnie. Nie tylko RYB integruje się z Tempdropem, inne aplikacje też coraz częściej maja taką funkcjonalność. Natomiast to jest aplikacja dedykowana urządzeniu. I tyle 🙂

      A, uczenie się: “Wiele kobiet widzi wyraźny wzorzec pojawiający się w okresie 15-60 dni, ale jeśli używasz metody objawowo-termicznej w celu naturalnego zapobiegania ciąży, zalecamy nie polegać na wynikach Tempdrop przez co najmniej 60 dni lub dopóki nie będziesz pewna, że Twoje wyniki podążają za wzorcem Twojego cyklu, co zostało porównane z innymi wskaźnikami płodności. <-- innymi słowy, to zależy.

  • Alicja (calajestespiekna.pl)

    Napisałam o opcjach, bo wydaje mi się, że część osób, która tu zajrzy, niekoniecznie szuka informacji o Tempdropie, a bardziej – jak żyć, gdy mam nieczytelne wykresy. Dla niektórych kobiet temperatura to must-have, a inne oddychają z ulgą, gdy nie muszą mierzyć 😉 Tylko niektóre nie wiedzą, że istnieją metody śluzowej i że są skuteczne. Dla innych z kolei wygodniej jest raz w cyklu zbadać progesteron niż codziennie spać z opaską na ramieniu 😉 Chciałam dorzucić swoje trzy grosze, bo choć sama rozmowa dotyczy stricte Tempdropa, to słuchaczki mogą być zainteresowane innymi rozwiązaniami.

    Nie jestem przeciwniczką Tempdropa 😉 Dobrze, że przeprowadziłyście tę rozmowę – żeby każdy mógł wyrobić sobie zdanie na ten temat. Zwłaszcza że można się spotkać z opiniami, że żadna technologia nie ma racji bytu w NPR. (Kto wie, może nasze wnuczki będą miały w sobie nanoboty, które będą je na bieżąco informowały o poziomach hormonów i sytuacji w szyjce, tak że żadne obserwacje nie będą już potrzebne!)

    (Chyba muszę się nauczyć pisać z większą dozą sympatii i emotikonek, inaczej wszyscy będą brać moje nerdowe rozkminy za poważne, atakujące marudzenie xD “A kto to przyszedł? Pan maruda, niszczyciel dobrej zabawy, uśmiechów dzieci”.)

    Pozwolę sobie zauważyć, że OvuView nie jest specjalnie dedykowane dla Tempdropa. Jest jedną z aplikacji, które zapewniają synchronizację z termometrem na równi z Read Your Body i Neo Fertility. Ta ostatnia również ma automatyczną interpretację i bazuje na metodzie Neo Fertility rozwijanej przez dr. Phila Boyle’a, irlandzkiego naprotechnologa. To w skrócie połączenie CrMS i Sensiplan. RYB i Neo Fertility w przeciwieństwie do OvuView są dostępne na iPhone. Użytkowniczki iPhonów nie muszą się zniechęcać brakiem aplikacji – mogą swobodnie korzystać z Tempdropa bez zmiany telefonu 😉 Wprost przeznaczona dla Tempdropa jest aplikacja Temdrop. Z tego, co się orientuję, termometr najpierw synchronizuje się z aplikacją Tempdrop, która potem synchronizuje się z jedną z tych trzech aplikacji (OvuView, Neo Fertility lub RYB) lub można z niej po prostu przepisać pomiary do innej aplikacji bez integracji lub na papierową kartę (tyle że wtedy trzeba osobiście pilnować ewentualnych zmian wcześniejszych temperatur lub przypisywać tylko te niezmienne, sprzed dwóch dni).

    • Barbara Olesińska

      Zdecydowanie używaj częściej emotek Rozkminiaczu! 😄 Dobrze, że wyjaśniłaś po co wspomniałaś o tych opcjach, bo wiesz, mi to się czasem wydaje, że wszyscy już wszystko wiedzą 😉 ot, klątwa wiedzy.

      Wizja czipów mnie przeraża, ale kurka, to brzmi stety niestety możliwie do zrealizowania!

      Dzięki za tyle wiedzy o aplikacjach. Ja jestem bardzo nietechnicznym, analogowym człowiekiem. Do wszelkich technologii podchodzę nieufnie, jak pies do jeża. Często gęsto się do wielu rozwiązań przekonuję, ale mimo wszystko mam się na baczności. Dlatego też ciężko mi śledzić wszelkie nowinki techniczne 😄 Ale moje czytelniczki tego chcą, więc trzeba wychodzić z tej strefy komfortu. Z drugiej strony, dobrze, że tu wpadasz z takimi informacjami. Przynajmniej wiem, że są pewne, przeanalizowane i sprawdzone już na wszystkie sposoby 🙃

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *