Metoda Rotzera prowadzenie obserwacji
Metoda Rotzera,  Naturalne Planowanie Rodziny

1. Jak obserwować cykl miesiączkowy?

Aby odtworzyć wersję audio, kliknij “Odtwórz w przeglądarce” 🙂


Zapraszam Cię do mojego pierwszego wpisu o metodzie Rötzera 🙂 Wiesz już, co to jest cykl miesiączkowy i jak funkcjonuje, a przynajmniej mam taką nadzieję. Jeśli nie znasz mojego wpisu o fizjologii cyklu menstruacyjnego, to zapraszam do lektury 🙂 Tam dowiesz się, dlaczego akurat takie, a nie inne wskaźniki płodności obserwujemy. Będzie Ci też łatwiej zrozumieć, co i dlaczego się dzieje i dzięki temu Twoje obserwacje będą dokładniejsze. Zatem, jak obserwować cykl miesiączkowy?

<<< Dlaczego warto obserwować cykl miesiączkowy? >>>

Na końcu tego wpisu znajdziesz podsumowanie wszystkich zasad, więc nie przerażaj się, że to takie strasznie długie i skomplikowane – powoli do przodu, ogarniesz!

Co obserwujemy?

Zasadniczo obserwujemy dwa główne wskaźniki płodności: temperaturę i śluz. Równie dobrym wskaźnikiem (i niekiedy nieocenionym w pomocy) jest szyjka macicy. Większość kobiet obserwuje u siebie również inne objawy, które pojawiają się w konkretnych fazach cyklu, ale po kolei.

Temperatura

Jak pamiętasz z wpisu o cyklu menstruacyjnym, wyróżniamy fazę niższych i wyższych temperatur. Skok temperatury sugeruje owulację, a spadek – początek nowego cyklu.

U części kobiet temperatura spada dzień przed lub w dniu miesiączki. U reszty spada w trakcie lub po miesiączce. Natomiast wysoka temperatura, utrzymująca się powyżej 19 dni, może sugerować ciążę. Ale do brzegu, bo mi się trochę temat rozszedł na bok.

Termometr, jak obserwować cykl miesiączkowy, pomiar temperatury, PTC
Obraz Adriano Gadini z Pixabay

Jak wykonujemy pomiar temperatury?

Istnieje kilka zasad, których należy się trzymać, aby pomiar był rzetelny i można było go interpretować:

  • Mierzymy temperaturę jednym z trzech sposobów: oralnie, waginalnie lub rektalnie (innymi słowy: w ustach, pochwie lub odbycie), czyli w tych miejscach, gdzie mamy błony śluzowe. Dzięki temu pomiar podstawowej temperatury ciała (PTC) jest dokładniejszy niż ten pod pachą. Ja mierzę w ustach: to ważne, żeby mierzyć zawsze pod językiem, po tej samej stronie i przy zamkniętych ustach. Protip: ustaw budzik na początek pomiaru i na koniec, a po włożeniu termometru do ust ułóż się tak w łóżku, żeby usta Ci się nie otwarły, jeśli zaśniesz. Najlepiej na boku, z kołdrą pod brodą. Spokojnie, nie przegryziesz termometru 😛
  • Używamy termometru cieczowego (z galinstanem), owulacyjnego lub ewentualnie elektronicznego, byle podawał dwa miejsca po przecinku. O termometrach będzie więcej później.
  • Temperaturę mierzymy po minimum godzinnym spoczynku. Chodzi o to, by warunki poszczególnych pomiarów były jak najbardziej zbliżone do siebie – dzięki temu będzie można je wiarygodnie porównać. Spoczynkiem może być oczywiście sen, ale może być też godzina leżenia w łóżku i czytania książki. Ważne, aby w czasie tej godziny nie ruszać się za bardzo, bo każda aktywność podnosi PTC.
  • Temperaturę mierzymy zaraz po przebudzeniu (lub po minięciu godziny w spoczynku). Nie idziemy na siku, nie zamykamy okna, nie wypuszczamy kota na podwórko, choćby nie wiem jak miauczał (wiem coś o tym). Leżymy te 5 minut, sprawdzamy i zapisujemy pomiar. Potem siku. Albo kot.
  • Zakres czasu w jakim możemy dokonać pomiaru to 1,5h. Czyli możemy codziennie mierzyć temperaturę np. między 5.00 a 6.30. Dlaczego? Bo temperatury z 1,5h przedziału czasowego nie różnią się od siebie znacząco i można je razem interpretować. Protip: jeśli wstajesz o różnych porach, możesz ustawić budzik na mierzenie jeszcze przed najwcześniejszą porą wstawania. Gdy będziesz wstawać wcześnie, to po prostu zmierzysz temperaturę i wstaniesz. Natomiast, gdy pora wstawania będzie późniejsza, to nadal możesz zmierzyć temperaturę wcześnie (czyli obudzić się na te 5 minut) i spać dalej po pomiarze.
  • Wspomniany zakres wyznaczamy przed lub po 7.30. Dlaczego? Tak już nasz organizm jest zbudowany, że wraz z 7.30 kończy się produkcja melatoniny, nasz organizm budzi się do życia, a tym samym zauważalnie wzrasta temperatura. To z kolei sprawia, że nie możemy razem interpretować temperatur mierzonych przed i po 7.30.

Śluz

Najbardziej śliski temat, if you know what I mean ;p

Śluz najlepiej obserwować przy każdej wizycie w toalecie: wystarczy podetrzeć się papierem i zerknąć na kolor, konsystencję i rozciągliwość. Nie musisz niczego ciapkać palcami. No chyba, że chcesz, to nikt Ci nie broni 😀 A potem trzeba zanotować sobie obserwacje. Proponuję Ci częste zwracanie uwagi na śluz, bo im więcej cech zauważysz i zanotujesz, tym lepiej dla Ciebie. Notuj wszystko co zauważysz, własnymi słowami. A dopiero podczas interpretacji spróbuj dany śluz przyporządkować do jednej z kategorii, którą podają metody – właśnie na podstawie zaobserwowanych cech. Na początku będzie Ci trudno stwierdzić jaki to rodzaj śluzu, ale im dalej w las tym będzie Ci łatwiej, bo będziesz mogła sobie porównać aktualne obserwacje z tym, co już było. I na tej podstawie poznać swój podstawowy model płodności 🙂

WAŻNE! Nie obserwujemy śluzu na bieliźnie! Tylko ten, że tak ujmę, świeżo pobrany 😀

Śluz płodny, jak obserwować cykl miesiączkowy
Obraz Jiří Rotrekl z Pixabay

Ogólnie mamy trzy rodzaje śluzu:

  • Śluz mniej płodny – klei się, ewentualnie lekko rozciąga, jest żółty, żółtawy, beżowy lub biały.
  • Śluz bardziej płodny – rozciągliwy, często przejrzysty, czasem przypomina białko jaja, czasem jest szklisty, a nawet płynny.
  • Stała wydzielina (niepłodna, z fazy niepłodności poowulacyjnej) – lepi się, jest kremista i żółta lub żółtawa, co ważne – w kontakcie z wodą momentalnie się rozpuszcza (śluz rozpuszcza się dużo, dużo wolniej, jak to nieszczęsne, legendarne białko)

Zwróć też uwagę na odczucia w pochwie jakie towarzyszą Ci przez dzień i (a jakże!) również je zanotuj. Czujesz suchość? A może wilgotność? Naoliwienie? Towarzyszy Ci uczucie mokro-ślisko? Koniecznie zapisz to wszystko 🙂

Szyjka

Ten wskaźnik jest nieco kontrowersyjny. Wiele kobiet ma do niego awersję, a szkoda, bo w wielu sytuacjach pomaga utwierdzić nas w przekonaniu w jakiej fazie jesteśmy.

Szyjkę możemy badać jednym palcem lub dwoma. Podczas badania dwoma palcami oceniamy również śluz, który zostanie nam na palcach. Dobrze wiedzieć, że jeśli badamy szyjkę, to ilość śluzu, którą będziemy zwyczajnie obserwować na zewnątrz, zmniejszy się.

Najwygodniejsza pozycja do badania szyjki to przykucnięcie lub oparcie jednej nogi np. o brzeg wanny. Wtedy szyjka będzie dla nas najbardziej dostępna.

Badając szyjkę zwracamy uwagę na jej pozycję (nisko, średnio, wysoko, nieosiągalna), otwartość (otwarta, średnio otwarta, zamknięta) oraz miękkość (miękka, twarda, miękka/twarda). Jak nie trudno się domyślić, szyjka położona wysoko, otwarta i miękka oznacza dni płodne, a położona nisko, twarda i zamknięta – dni niepłodne.

WAŻNE! Jeśli masz tyłozgięcie macicy, położenie szyjki będzie u Ciebie odwrotne – w dni płodne będzie bliżej ujścia pochwy, a w dni niepłodne może być ciężko dostępna.

Inne

Co jeszcze możesz obserwować? Wiesz, ja jestem zdania, że w zasadzie to… WSZYSTKO 😀 To trochę jak z robieniem eksperymentu – obserwujesz i zapisujesz wszystko, co jesteś w stanie, a później wyciągasz wnioski.

Detektyw, obserwacje

Z rzeczy, które ja obserwuję u siebie, na pewno mogę wymienić pojawienie się PMSu wraz z owulacją (a raczej z wyrzutem progesteronu, bo jak wiemy, to że pojawia się druga faza, wcale nie musi znaczyć, że doszło do owulacji). W momencie zmienia mi się spojrzenie na świat, zupełnie jakby ktoś założył mi na nos okulary, które sprawiają, że rzeczywistość staje się bardziej szara i wyblakła. Natomiast jak tylko wystąpi miesiączka, to spojrzenie wraca do normy. Czasem nawet najpierw zmienia mi się ogląd rzeczywistości, a dopiero wieczorem pojawia się krwawienie. Tego wskaźnika zdecydowanie nie jestem w stanie z niczym pomylić 😀

Obserwuję też u siebie wzrost wagi i zaokrągla mi się widocznie brzuch – to w drugiej fazie cyklu. Dostaję okresu i cały ten balon w jeden lub dwa dni ze mnie schodzi.

Oczywiście fazy mają również wpływ na libido. Im dni bardziej płodne, tym libido większe, ale można nad tym zapanować (jeśli ciekawi Cię jak, zerknij do wpisu Co nas kręci, co nas podnieca…).

Apetyt – rośnie w drugiej fazie; ogólnie mam większą ochotę na węglowodany i wszyyystko co niezdrowe 😀 W fazie płodnej mój organizm z radością jest fit i może żyć na koktajlach warzywnych.

Co jeszcze?

Nastrój – w pierwszej fazie mogę pokojowo podbijać świat i wszystko jest dla mnie możliwe. W drugiej fazie grunt mi się rozjeżdża pod stopami i wychylenie się z czymkolwiek jest albo nierealne albo następuje jednocześnie z dotkliwym gryzieniem wrogów 😛 I przyjaciół. I w ogóle wszystkich. Najchętniej awanturka 10 razy dziennie. O wszystko. Bardzo męczące, dlatego o PMS chce napisać słów kilka w innym artykule.

<<< Jak załagodzić kłótnie w związku? Poradnik >>>

Wrażliwość piersi – to objaw sugerujący przejście do fazy niepłodności poowulacyjnej. Jeśli bolą bardzo, może to sugerować ciążę.

Ból okołoowulacyjny – część kobiet odczuwa go jako np. kłucie w miejscu jednego jajnika. Dobrze zapisać, ale nie warto wyznaczać na jego podstawie dnia owulacji, bo nie jest to super wiarygodny objaw. Ból może być wywołany czymś innym.

Trądzik i ogólne pogorszenie stanu cery – śmieję się, że progesteron z racji dbania o dziecko zbrzydza nam obraz samych siebie plus faktycznie pogarsza stan naszej cery 😛 Przez to, że uważamy się za brzydsze, stajemy się mniej atrakcyjne dla partnera, a to zmniejsza szanse na współżycie. Nie słuchajcie tego, to tylko moja śmieszna teoria (:

Jak zapisywać obserwacje?

No to teraz do brzegu. Jak zapisać to, co zaobserwowałaś? Najlepiej na karcie obserwacji, możesz się wspomagać aplikacją (lub odwrotnie, więcej o tym w następnym punkcie). Po raz kolejny powtórzę – zapisuj wszystko, każda karta obserwacji i aplikacja ma przewidziane miejsce na notatki danego dnia. Żeby było prościej, do opisu obserwacji w Metodzie Rotzera służą różne skróty.

obserwacje cyklu miesiączkowego, jak zapisywać
Obraz Karolina Grabowska z Pixabay

Temperatura

To ważne, aby zawsze zapisywać temperaturę z dokładnością do drugiego miejsca po przecinku, a więc np. 36,55. Jeśli będziesz się posługiwać termometrem elektronicznym, możesz zaokrąglać wyniki do 0,05 (np. 36,53 do 36,55, a 36,57 do 36,6). Twoja karta obserwacji będzie dzięki temu dużo bardziej czytelna.

Śluz

  • objawy niepłodności
    •  – nic nie czuję, nic nie widzę,
    • su – odczucie suchości,
    • c – stała wydzielina,
  • objawy płodności
    • w – objaw wnikliwej obserwacji – wrażenie bulgotania, spływania kropelek wewnątrz pochwy, ale bez widocznego śluzu lub wilgotności na zewnątrz, czasem odczucie ciepła,
    • wl – wilgotność odczuwana na zewnętrznych narządach płciowych,
  • śluz gorszej jakości
    • b – śluz biały, białawy,
    • ż – śluz żółty,
    • żt – śluz żółtawy,
    • gr – śluz grudkowaty,
    • m – śluz mętny,
    • kl – śluz kleisty,
    • S – bliżej nieokreślony śluz gorszej jakości,
  • śluz dobrej jakości
    • Bj – śluz jak surowe białko jaja (rozciągliwy na kilka, kilkanaście cm, przejrzysty z ewentualnymi pojedynczymi białymi smugami),
    • szk – śluz szklisty (rozciągliwy i przejrzysty jak szkło),
    •  – śluz płynny (przejrzysty i rozciągliwy, ale ze względu na zwiększoną zawartość wody nitki są cieńsze i krótsze),
    •  – odczucie mokro-ślisko, wrażenie śliskości i naoliwienia w przedsionku pochwy. Śluz jest tak wodnisty, że nie tworzy nitek.

Szyjka

  • t – szyjka twarda
  • m – szyjka miękka
  • . – szyjka zamknięta
  • o – szyjka otwarta
  • V – szyjka badana dwoma palcami

Inne

  • ||||||||||| – krwawienie miesiączkowe
  • BO – ból okołoowulacyjny
  • – objaw piersiowy (napięcie, ciężkość piersi w fazie poowulacyjnej)
  • X – seks
  • (.) – temperatura zakłócona
  • póź – późno poszłam spać. Wyraźnie późniejsze niż zwykle położenie się spać może (ale nie musi) zmienić wartość temperatury zmierzonej następnego ranka.
  • alk – alkohol (większa ilość poprzedniego dnia wieczorem lub w nocy). Może zakłócać, ale też nie musi.
  • cho – choroba

Jak obserwować cykl miesiączkowy – co może Ci się przydać?

Jest kilka rzeczy, które mogą Ci w tej materii ułatwić życie. Podstawa to termometr i karta obserwacji, ale zdecydowanie przyda Ci się również dobra aplikacja do obserwacji cyklu. Istnieją również komputery cyklu, które same mierzą temperaturę w nocy i wyznaczają fazy płodności.

Termometr

Ja osobiście używam termometru Geratherm Basal z galinstanem. Jest bezpieczny i daje dokładny pomiar. Czas mierzenia to 3 min. Minusem jest to, że nie pika jak zmierzy temperaturę. Plusem jest to, że nie musimy się obawiać o wadliwy pomiar spowodowany wyczerpującą się baterią.

termometr owulacyjny
Termometr owulacyjny GERATHERM BASAL

Można też używać termometru elektronicznego. Najczęściej polecany jest Microlife MT 16C2. Nie próbowałam. Mierzy szybciej niż tradycyjny, informuje o końcu pomiaru i zapisuje pomiar w pamięci. Minus to to, że może się mylić, kiedy wyczerpuje mu się bateria (ponoć informuje o tym, ale ja jestem bardzo sceptyczna, jeśli chodzi o zaufanie elektronice :P).

Aplikacje do obserwacji cyklu

Tu masz pełen wachlarz możliwości. Ja testowałam Mój Kalendarzyk, Flo, OvuView i InerCycle. W aplikacji masz wszystko przy sobie, a wiele z nich również daje dostęp do raportów danych, co może dać Ci wiele nowych informacji.

Mój Kalendarzyk kompletnie mi się nie sprawdził, bo po prostu nie był przystosowany do metody i miał za mało funkcji. Może teraz coś się zmieniło, nie wiem, nie sprawdzałam ponownie.

aplikacja mój kalendarzyk
Aplikacja Mój Kalendarzyk

Flo mi się bardzo podoba, brakuje mi jednak możliwości wrzucenia w program obserwacji szyjki macicy, tak by ją uwzględniał w interpretacji. Przewiduje dni płodne na podstawie poprzednich oraz aktualnych obserwacji.

Aplikacja Kalendarz Miesiączka Flo
Aplikacja Kalendarz Miesiączka Flo

OvuView nie podoba mi się ze względu na brak przejrzystości danych, natomiast ogromny plus za to, że wyświetla się od razu po budziku. Można zaraz zapisać temperaturę, no i aplikacja sama zanotuje nam godzinę pomiaru. Przewiduje dni płodne i sama interpretuje na podstawie wybranych przez nas metod (a mamy ich w aplikacji bardzo dużo do wyboru).

Aplikacja OvuView
Aplikacja OvuView

InerCycle jest najbardziej przejrzysta i dedykowana stricte Metodzie Rotzera. Z konta można korzystać również na komputerze, co daje możliwość lepszego ogarnięcia wykresu. Nie interpretuje niczego sama – dla kogoś będzie to plus, dla innej osoby minus 😀 Z minusów – trzeba zapłacić abonament (30zł za rok), nie działa offline i lubi się zawieszać.

Aplikacja InerCycle
Aplikacja InerCycle

Karta obserwacji cyklu

Na niej zapisujesz i interpretujesz wszystkie obserwacje. Przykładowa karta obserwacji cyklu wraz z opisem dostępna poniżej.

karta obserwacji cyklu miesiączkowego
E. Wójcik “Naturalna Metoda Rozpoznawania Płodności według reguł prof. dr med. J. Rotzera
karta obserwacji cyklu miesiączkowego, metoda rotzera
iner.pl

Komputer cyklu

Jest ich dużo, najpopularniejszy jest chyba LadyComp, ale kobiety bardzo chwalą sobie również Tempdrop. Nie używałam żadnego i nie wiem czy kiedyś się zdecyduję zaufać takiemu urządzeniu, zarówno jeśli chodzi o obserwacje, jak i interpretacje.

Nie zmienia to faktu, że ogromnej rzeszy kobiet sprawdza się i są zadowolone. Na pewno też dużo upraszcza w stosowaniu metody naturalnego planowania rodziny.

Jak obserwować cykl miesiączkowy – w pigułce

Obserwujemy głównie temperaturę i śluz, opcjonalnie szyjkę macicy. Zachęcam do zapisywania również innych fizycznych i psychicznych objawów.

Temperaturę mierzymy w ustach, pochwie lub odbycie termometrem cieczowym (z galinstanem), owulacyjnym lub elektronicznym – byle podawał dwa miejsca po przecinku. Dokonujemy pomiaru zaraz po przebudzeniu lub minimum godzinnym spoczynku, Zakres czasu, w jakim mierzymy temperaturę to 1,5h czyli np. 5.00-6.30. Zakres wyznaczamy zawsze przed lub po 7.30.

Obserwując śluz zwracamy uwagę na jego kolor, konsystencję i rozciągliwość. Mamy trzy rodzaje śluzu: mniej płodny (kleisty, żółty, biały), bardziej płodny (przejrzysty, rozciągliwy, szklisty, jak białko jaja) i wydzielinę (lepka, kremista, żółta, szybko rozpuszcza się w wodzie). Przy obserwacji śluzu zwracamy również uwagę na odczucia w pochwie.

Szyjkę badamy jednym lub dwoma palcami w przysiadzie lub z jedną nogą położoną na wannie. Zwracamy uwagę na śluz i zapisujemy go w obserwacjach. Obserwujemy pozycję szyjki (nisko, średnio, wysoko, nieosiągalna), jej otwartość (otwarta, średnio otwarta, zamknięta) i stopień miękkości (miękka, miękka/twarda, twarda).

Z innych objawów możemy obserwować: PMS, wagę, libido, apetyt, nastrój, wrażliwość piersi, ból okołoowulacyjny czy stan cery.

Wszystkie obserwacje zapisujemy na karcie obserwacji i/lub w aplikacji za pomocą skrótów. I tyle 🙂

Odwagi!

Postaraj się nie podchodzić do obserwacji jak pies do jeża. To Twoje ciało, zainteresuj się nim, zadbaj o siebie. Jestem już pewnie nudna z tym powtarzaniem, ale jeszcze raz: Twoje ciało mówi do Ciebie, posłuchaj go, zrozum i, jeśli to konieczne, popraw co trzeba.

Prowadzenie takich obserwacji przez 3 kolejne cykle sprawi, że posiądziesz ogromną wiedzę o samej sobie, serio. I ta wiedza z każdym cyklem będzie rosła, ale już te 3 miesiące pozwolą Ci na interpretacje 🙂


Mam nadzieję, że wytłumaczyłam Ci jak obserwować cykl miesiączkowy na tyle dobrze, żebyś sama mogła się za nie zabrać. Jeśli coś jest dla Ciebie niejasne, czegoś nie rozumiesz – zapraszam do kontaktu w zakładce Kontakt. Jeśli się z czymś nie zgadzasz i uważasz, że coś powinnam poprawić – również zapraszam do indywidualnego kontaktu.

Zachęcam również do zapisu na mój newsletter, dzięki niemu dostaniesz dostęp do Cyfrowej Biblioteczki JZK z materiałami dodatkowymi. Razem z tym wpisem dorzucam do niej trzy pdfy a w nich: karta obserwacji cyklu do druku, podręczny wykaz wszystkich skrótów wraz z podpowiedziami, jak rozpoznać jaki śluz, jak ocenić szyjkę, itd. oraz jak obserwować cykl miesiączkowy w pigułce z dodatkowymi, praktycznymi informacjami. Zapisz się i skorzystaj 🙂

Familiolog, pedagog rodziny i przede wszystkim dyplomowany nauczyciel metody Rotzera (Naturalnego Planowania Rodziny). Prywatnie pasjonatka Excela, obserwacji własnego organizmu i świata ludzi (w tym tych najmłodszych).

komentarze 4

  • Bo.

    W moim przypadku różnice wysokości szyjki są mało zauważalne. czasem wręcz wcale. Przez lata nie odczuwałam też żadnych odczuć. Pierwsze mokro było w czasie poronienia. I od tej pory baaaardzo żadko jakieś się zdarzało.
    To jako informacje dla kobiet że tak naprawdę wszystkie odchyły od opisanej tu “normy” są możliwe.
    Ja np nie umiałam powiedzieć o tym braku odczuć i szyjce instruktorce na etapie nauki bo mi się wydawało że to moja nieumiejętność jest. A tak nie było.

  • M.

    Mam pytanie do autorki, jako instruktorki met. Roetzera, o termometry elektroniczne. Jakie są aktualne zalecenia INER-u? Czy coś się zmieniło przez ostatnich 10 lat w porównaniu z informacją ze strony INER (http://iner.pl/metoda-rotzera/#p_o): „Międzynarodowy Kongres INER w 2008 roku dbając o jakość metody, zalecił stosowanie w metodzie Rötzera termometrów szklanych. Użycie termometrów elektronicznych może bowiem prowadzić do błędów w rozpoznaniu płodności.”?

    PS. Może warto wyraźniej zaznaczyć, że to opis obserwacji w metodzie Roetzera, bo mieszanie reguł z różnych metod (albo po prostu niewiedza, że jest szereg metod, a nie „metoda NPR”;) ) to chyba częsty problem początkujących w MRP…

    • Basia

      Z tego, co mi wiadomo nadal polecane są termometry cieczowe. Mimo wszystko dają większą pewność pomiaru i mają mniejszą zawodność. Natomiast już jakiś czas temu pojawiły się termometry elektroniczne, dedykowane obserwacjom. W przypadku termometru bardzo ważne, żeby wybrać taki, który pokazuje dwa miejsca po przecinku. Osobiście wybrałabym też taki, który informuje o wyczerpującej się baterii, żeby nie narazić się na zły wynik 😀
      Wracając – nie ma nakazu stosowania termometru cieczowego, jest zalecenie. Niestety polska strona INERu trochę niedomaga, przydałoby się mnóstwo aktualizacji i ułatwień 🤔

      P.s.
      Dzięki za uwagę! Zaznaczyłam kategorią, że jest to artykuł z cyklu metody Rötzera, ale skoro nie rzuciło Ci się w oczy – widać nie jest jasne. Poprawię 👌

    • M.

      Dziękuję za odpowiedź. Na razie chyba pozostanę wierna cieczowemu, mam zresztą od paru lat taki, jaki pokazujesz w artykule. 🙂 Ale byłam ciekawa, bo kojarzę, że w innych popularnych metodach nie ma tego zalecenia, a chyba nawet sprawdzono i poleca się konktetne modele.

      Tag zauważyłam, ale dopiero, jak się zorientowałam, że to opis Roetzera, i się cofnęłam żeby sprawdzić, czy mi coś nie umknęło. Więc rzeczywiście nie rzucił mi się w oczy od razu. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *