Starając się o dziecko wiele z nas zwraca uwagę na pierwsze objawy ciąży. Dobrze pamiętam, jak to jest! Każdy objaw rozważałam po tysiąc razy. Bo a nuż wreszcie jestem w ciąży i to jej objaw w pierwszym trymestrze ciąży?? O tym właśnie będzie dzisiejszy artykuł 🙂

Czym jest PMS?

PMS to skrót od Premenstrual Syndrome, po polsku nazywamy to Zespołem Napięcia Przedmiesiączkowego. Coś, co jest często wyśmiewane w żartach, a co potrafi realnie uprzykrzyć życie kobiecie. Mamy też PMDD. To już ciężki kaliber, taki PMS, który sprawia, że musisz zatrzymać całe swoje życie, aż do terminu miesiączki, bo żyć… się nie da.

Mówiąc o PMSie większość kobiet ma na myśli dolegliwości fazy lutealnej cyklu (czyli w drugiej fazie cyklu), a to nie do końca tak. Zespół Napięcia Przedmiesiączkowego ma swoje konkretne, naprawdę mocne objawy, które mocno utrudniają lub uniemożliwiają zwyczajne funkcjonowanie.

test ciążowy

Objawy PMS a objawy towarzyszące zwyczajnej fazie lutealnej cyklu

Postanowiłam rozróżnić jedno od drugiego, żebyś wiedziała, co jest normalne, a co nie. Bo tak, faza lutealna ma swoje objawy i nie błyszczą one cudownością, jak symptomy towarzyszące fazie folikularnej. Natomiast nie powinny być nadmiernie uciążliwe.

Co będzie normalnym objawem towarzyszącym fazie lutealnej cyklu miesiączkowego?

  • ogólny spadek energii, poczucie zmęczenia – prędzej wybierzesz streching niż szaloną zumbę;
  • większa potrzeba snu – szybciej robisz się senna, masz ochotę pospać dłużej;
  • odczuwasz obniżenie nastroju, łatwiej wyprowadzić Cię z równowagi, ale jesteś w stanie panować nad sobą, po prostu więcej rzeczy Cię drażni;
  • mniejsza potrzeba spotkań towarzyskich – zamiast wyjść ze znajomymi, wolisz posiedzieć wieczorem z książką;
  • większy apetyt – zapotrzebowanie kaloryczne w fazie lutealnej jest odrobinę większe, mniej więcej o 100kcal, czyli np. o małego batonika albo szklankę soku;
  • częściej masz ochotę na jakieś przekąski – ot, organizm woli teraz węglowodany proste, bo szybciej dostarczają energii (: ;
  • możesz delikatnie przybrać na wadze przez gromadzenie wody – max 1 kg;
  • odczuwasz wrażliwość piersi, ale nie płaczesz z bólu przy najmniejszym dotyku;
  • możliwe, że nagle wzruszająca reklama czy film wycisną z Ciebie kilka łez.

Więcej o fazie lutealnej przeczytasz tutaj.

Problemy zaczynają się wtedy, gdy wymienione wyżej objawy przybierają mocno na sile i dołączają do nich nowe:

  • ledwo co wstałaś z łóżka, a już masz ochotę się położyć, mimo, że przespałaś normalnie noc, uczucie zmęczenia jest wręcz przytłaczające;
  • albo odwrotnie – masz kłopoty ze snem, wybudzasz się w nocy, nie możesz zasnąć, masz bezsenność;
  • właściwie większość rzeczy wyprowadza Cię z równowagi i czujesz, że totalnie nie panujesz nad sobą;
  • cały czas jesteś podenerwowana i rozdrażniona, skutkiem czego co chwilę popadasz z kimś w konflikt czy wybuchasz płaczem;
  • masz wahania nastroju, bujasz się między skrajnymi emocjami – od euforycznej radości, do dramatycznego smutku;
  • nagle ciężko jest Ci się skoncentrować i ogarnąć rzeczywistość;
  • ludzie Cię wnerwiają, jak już z kimś rozmawiasz, to po dwóch minutach ta osoba ma już Cię dość, więc ograniczasz spotkania towarzyskie do niezbędnego minimum, a w pracy stajesz się burkliwą marudą;
  • najchętniej jadłabyś chipsy na zmianę z frytkami, czekoladą i żelkami, jesz sporo zwłaszcza w drugiej połowie dnia i w nocy;
  • głód pojawia się nagle i szybko robi się tak ogromny, że aż Ci słabo;
  • po posiłku masz ogromną ochotę iść spać;
  • przybierasz na wadze, a wręcz puchniesz od zbierającej się w Twoim organizmie wody;
  • Twoja cera przypomina cerę nastolatki – nagle pojawia się pryszcz na pryszczu
  • bolesność piersi jest tak duża, że ciężko Ci ich dotknąć;
  • masz migrenowe bóle głowy.

Dla zdiagnozowania PMS ważne jest to, że objawy pojawiają się tylko w drugiej fazie. Praktycznie w każdym cyklu i utrudniają Ci mocno życie. Tzn. że np. musisz z tego powodu ograniczać kontakty z ludźmi albo co cykl Twój związek przeżywa mocny kryzys). Trzeba też wykluczyć takie choroby jak depresja, stany lękowe, zaburzenia osobowości, zaburzenia funkcji tarczycy, endometriozę i choroby autoimmunologiczne. Wszystkie wymienione nasilają swoje objawy w fazie lutealnej, dlatego warto najpierw sprawdzić te tropy.

PMDD, to jeszcze mocniejsza forma niż PMS. Natomiast o tym przeczytasz więcej w innym materiale.

Jak odróżnić zespół napięcia przedmiesiączkowego od wczesnych objawów ciąży?

I tutaj zaczynają się schody. Bo objawy, które wymieniłam powyżej często towarzyszą nam w pierwszych tygodniach ciąży. Natomiast najczęściej jest tak, że gdy już faktycznie masz PMS, to te objawy najzwyczajniej przybierają na sile.

Najprostszym sposobem na odróżnienie objawów PMS od wczesnych objawów ciąży jest prowadzenie karty obserwacji cyklu. Dzięki niej dowiesz się, ile już trwa Twoja faza lutealna. Jeśli trwa powyżej 18 dni, to możesz domniemywać ciążę 🙂 I to chyba najprostszy sposób na odróżnienie PMS od ciąży. Drugim takim sposobem jest oczywiście wykonanie testu ciążowego.

Kiedy najlepiej wykonać test ciążowy?

Test ciążowy najlepiej wykonać dniu spodziewanej miesiączki. Dziewczyny, które obserwują swoje cykle mają o tyle łatwiej, że z dokładnością do 1-2 dni mogą określić, kiedy powinno pojawić się krwawienie miesiączkowe. Faza lutealna ma stałą długość. Dzięki temu, kiedy się zacznie, jesteśmy w stanie określić, kiedy pojawi się krwawienie menstruacyjne i tym samym, kiedy warto wykonać test.

obserwacja cyklu korzyści

A jeśli chcemy mieć pewność, że jesteśmy w ciąży (bo tak, test ciążowy może się mylić), to możemy od razu wybrać się na badanie Beta HCG.

Jakie są wczesne objawy ciąży?

Pozwoliłam sobie tutaj zebrać nieoczywiste objawy, które towarzyszyły mi i dziewczynom z grupy Kobiecych Pogaduch we wczesnych stadiach ciąży.

U mnie samej objawy typu mdłości i to co się mówi o „objawach we wczesnym okresie ciąży” zaczęło się mniej więcej od 2msc. To co mam zapisane (ha! Zaczęłam prowadzić dziennik od dnia, który jak się potem okazało, jest możliwym dniem zajścia w ciążę – tyle wygrać!) to ogromna senność. Pamiętam, że zaczęłam mieć drzemki w dzień i to w zasadzie zaraz po zajściu w ciążę. Czyli mogę to zaliczyć jako naprawdę wczesny objaw ciąży. Było to dziwne dla mnie bo nawet jeśli jestem chora to mega rzadko śpię w dzień. Temperatury akurat nie mierzyłam (odpuściłam bo przez starania fiksowalam co miesiąc) więc nie wiem czy była wyższa niż zazwyczaj. Inna rzecz – dość szybko zaczęło mi być gorąco – łatwo było wychwycić bo to był styczeń/luty. No i tkliwe piersi ale jakby się uprzeć to spokojnie można te objawy wziąć za zwykłe objawy fazy lutealnej.

Pamiętaj, że w internecie często pisze się właśnie o objawach wczesnej ciąży, ale to dotyczy zwykle już drugiego/trzeciego miesiąca. Mnóstwo kobiet dopiero wtedy się orientuje, że jest w ciąży, w pierwszym miesiącu możesz nie czuć absolutnie nic nadzwyczajnego.

A o jakich objawach w pierwszych tygodniach ciąży wspominały dziewczyny?

  • W moim przypadku była to ciągle podwyższona temperatura ciała, 16 dnia zrobiłam po prostu test i wyszedł pozytywny. Objawów żadnych.
  • Część kobiet mówi, że u nich wczesne objawy ciąży, to więcej snów.
  • Ja we wczesnej ciąży miałam duuuużo więcej śluzu i wydzieliny niż zwykle.
  • U mnie temperatura ciała była podwyższona koło 37C. I to co mnie zdziwiło, to bardzo stała. Zazwyczaj u mnie są małe ząbki, a wtedy była prosta krecha. Szybko zciemniały mi też sutki i okolice intymne. Straszna senność (bez drzemki o 12:00 padałam na twarz). No i właściwie robienie testu to była już tylko formalność, bo czułam się inaczej.
  • Ja zanim dowiedziałam się że jestem w ciąży (a dowiedziałam się kiedy potencjalny okres się opóźniał) miałam zawroty głowy, mroczki przy wstawaniu. A także senność, zmęczenie i ochotę na drzemki oraz bardzo częste oddawanie moczu. Kiedy już po pozytywnym teście zobaczyłam swoje temperatury były dosyć niskie z tego co kojarzę nawet ok 35,9.
  • Senność, zmęczenie, powiększone piersi plus herbata przestała mi smakować. W każdej ciąży – smak herbaty mnie odrzucał.
  • U mnie było książkowo, czyli wyższa temperatura utrzymywała się po owulacji, od razu wiedziałam że jestem w ciąży.
  • Ja rzuciłam mierzenie temperatury ciała w połowie „tego”cyklu, bo przeszliśmy wtedy na model Creighton. Ja miałam krwawienie implantacyjne które uznałam za okres i dramat, że znowu nic z tego. Było mi duszno wszędzie i o każdej porze, a nie zdarza mi się coś takiego. Plus ultra częste oddawanie moczu, aż mi zwracano uwagę czy nie mam zapalenia pęcherza.
  • Ja miałam krwawienie implantacyjne przez dwa dni – ciemnoczerwonego, brązowego, ale tylko przy wizycie w toalecie. Na trzeci dzień zrobiło się bardziej różowe, do jasnoróżowego i zanikło. W ogóle nie połączyłam wtedy tego wszystkiego, chociaż słyszałam, że istnieje coś takiego.
  • Temperatura ciała to taki najwcześniejszy, spanie na okrągło i…mam takie charakterystyczne mrowienie twarzy w ciąży.
  • Cztery ciąże za mną. U mnie to wygląda tak, że czuję ból podbrzusza jak leżę i nagle się zerwę. Tak jakby więzadła. I nie wiem jakim cudem to czuję skoro to jeszcze przed zrobieniem testu ciążowego. I czuję to zawsze tylko w ciąży i w sumie przez całą ciążę. Kolejny objaw, to ból brzucha, jak na miesiączkę i wrażliwość piersi, ciągłe mrowienie i tkliwość. Ogólne zmęczenie i najbardziej nerwy. Ale takie że jak zaczynam się kłócić z moją mamą, to zaraz po tym przychodzi mi myśl, trzeba zrobić test ciążowy. A temperatura jest na poziomie wyższych temperatur, ale tak jak zwykle. W górę dopiero szybuje po teście. Czyli ja zawsze go robię około 2-3 dni po spodziewanej miesiączce, na zasadzie żeby się utwierdzić, bo wiem to już na 100% – takie są zmiany. Czasem robiłam test mimo, że byłam niemalże pewna, że ciąży nie ma. Ale miałam nadzieję że wpadłam, że coś źle zinterpretowałam. Guzik nigdy nie udało się wpaść, a obserwuje się jakieś 15 lat.
  • Moje pierwsze wczesne objawy ciąży, to sny, realistyczne aktywne sny. I temperatura wyższa. 4 dni po teście miesiąc ciągłych porannych mdłości.
  • Podwyższenie temperatury ciała w znaczeniu nad linią podstawową, raczej tak. Generalnie trzeba po prostu czekać, nieraz dochodzi błąd ludzki, typu zaśnięcie z termometrem w buzi czy coś. Ja nie miałam żadnych wczesnych objawów ciąży, więc dopóki nie widziałam na wykresie tych kilkunastu wyższych – nie wiedziałam.
  • Jak się nie mylę to po 2/3tyg tkliwość piersi. Wizyta u gina i usg i jak to lekarz powiedział, w ciąży Pani nie jest, bo była na tak wczesnym etapie, że nawet na USG nie było widać. Ale ja miałam przeczucie że jednak jest, bo za jakiś tydzień, jak to było u mnie i w 1 i 2 ciąży, odrzuciło mnie od kawy i mięsa. Zrobiłam Beta HCG i wróciłam do gina, że jednak w ciąży jestem, czyli miesiąc po poczęciu.
  • Rosnąca temperatura, wzdęcia, potem doszła senność.
  • Nie mierzyłam temperatury przy staraniach, ale u mnie każdorazowo wczesnej ciąży towarzyszyła ogromna senność i równie duży głód.

Mam nadzieję, że nasze opowieści będą dla Ciebie pomocne 🙂 Zachęcam też do dołączenia do społeczności Kobiecych Pogaduch, bo mamy tam mnóstwo ciekawych, kobiecych dyskusji.

Czy można mieć objawy PMS i być w ciąży?

Si, si! Jak już wspomniałam, przy zajściu w ciążę problemy mogą się nasilić. Często dziewczyny z PMS mają zachwianą gospodarkę hormonalną, wiele z nich ma przewagę estrogenową i/lub niedomogę lutealną (niedobór progesteronu). A w przypadku ciąży progesteron gra pierwsze skrzypce – jego ilość jest bardzo ważna dla samopoczucia mamy oraz dla życia dziecka.

Inna sprawa – mając PMS i zaburzenia hormonalne może nam być ciężko zajść w ciąże i/lub ją utrzymać. Dlatego warto obserwować swój cykl i być czujną na niepokojące objawy.

SZALEJĄCE HORMONY, TO NIE JEST TWOJA URODA!

Problemy z hormonami wymagają leczenia, a nie gadania, że po ciąży przejdzie czy podczas przyjmowania antykoncepcji hormonalnej przejdzie. Dość, że nie przejdzie, to jeszcze się pogorszy!

Zerknij na to nagranie, żeby sprawdzić, czy objawy towarzyszące Twojemu cyklowi są normalne, czy powinny Cię zaniepokoić.

Obserwacje cyklu mogą być dla Ciebie niesamowite pod jednym warunkiem…

Że będziesz wiedziała, jak to prawidłowo robić. Jak interpretować i radzić sobie z przeróżnymi zakłóceniami. A to wszystko dostaniesz na moich profesjonalnych kursach NPR online. Możesz też skorzystać z mojego ciągłego wsparcia w społeczności Kobiece Pogaduchy. Tam wspólnie motywujemy się do obserwacji, ale również pomagamy sobie, gdy napotkamy jakieś trudności.

Mamy przeróżne sekcje dyskusyjne (związane z szeroko rozumianą kobiecością i kobiecym zdrowiem), webinary ze specjalistami, warsztaty interpretacji kart cyklu na różnych poziomach (podstawowy, zaawansowany, poporodowy), masterclassy i oczywiście kursy NPR (podstawowy oraz poporodowy).

Ogromnym plusem jest też możliwość wrzucenia swojej karty cyklu i uzyskania szybkiej pomocy w ich interpretacji. Osobiście czuwam nad podpowiedziami, więc nie musisz się bać, że ktoś Ci doradzi jakieś głupoty (jak to ma często miejsce na forach czy grupach na fb). A w razie wątpliwości możesz zadać pytanie bezpośrednio mi czy przyjść na dyżur konsultacyjny raz w tygodniu. Twoje dane wrażliwe są tam też w pełni bezpieczne – nikt nie może ich wykorzystać bez Twojej wiedzy, słono płacę za to, żeby na Platformie było bezpiecznie 🙂

I wszystko to w cenie jednego abonamentu

Możesz skorzystać z przeróżnych abonamentów – na samą platformę, z kursem podstawowym, poporodowym lub ze wszystkimi kursami. Jest opcja płatności rocznej oraz opcja płatności miesięcznej. Sama wybierasz, czego w danym momencie potrzebujesz.

Naturalne Planowanie Rodziny nauczyciel

Mogę Cię nauczyć skutecznego stosowania metody Rötzera (objawowo-termicznej), jednej z metod Naturalnego Planowania Rodziny.

Dam Ci taką wiedzę i umiejętności, że Twoje obserwacje realnie staną się łatwiejsze i pod względem ich wykonywania i interpretowania.

Nauczę Cię cykl po cyklu, jak wyznaczać coraz większą ilość pewnych dni niepłodnych.

Pomogę Ci wyregulować cykl oraz zdrowie, aby karty były czytelniejsze, PMS nie dokuczał, miesiączki nie zwijały Cię z bólu, a życie stało się piękniejsze.

Odkryję przed Tobą świat świadomej kobiecości.

Pokażę, jak płynąć z wewnętrznym flow zdrowych przemian hormonalnych w organizmie.

Tak, mogę to wszystko. I tak, to jest trudne – jeśli chce się to robić samotnie. Ale możesz wziąć mnie za przewodniczkę na tej drodze i poznać świat, o którego istnieniu nie miałaś pojęcia.

Zapraszam Cię do wzięcia udziału w kursie Naturalne Planowanie Rodziny online

Mogę Ci zaoferować kurs podstawowy NPR lub kurs NPR po porodzie i w trakcie karmienia piersią. Jest też opcja 2w1, jeśli po ciąży zaczynasz naukę od podstaw (więcej informacji pod przyciskiem Zobacz kurs NPR po porodzie).


Za szybko?

To skorzystaj z ebooka Potęga świadomej kobiecości. Tańszy, prostszy, szybszy, a potrafi wiele w życiu zmienić. To książka, która poprowadzi Cię za rękę przez meandry kobiecości i wyzwań, które na nas kobiety czekają. Znajdziesz tutaj tematy związane z kobiecością, seksualnością, kobiecą fizjologią, naturalnym rozpoznawaniem płodności, cyklicznością, a nawet higieną czy kobiecymi ziołami.


Nadal za szybko?

To przyjdź na darmowy webinar o tym, jak zacząć się obserwować i na końcu postaw mnie w ogniu swoich pytań.


Znasz już swoją metodę, ale czujesz się w jej stosowaniu osamotniona?

Chciałabyś rozwinąć potencjał płynący z obserwacji? Poznać kobiety, które mają te same radości i troski, co Ty? To zapraszam do wspomnianej już Społeczności Kobiece Pogaduchy.

Jestem tutaj dla Ciebie. Jesteśmy tu dla Ciebie.


Głodna wiedzy o kobiecości i obserwacjach cyklu?

To zapraszam do zapisu do newslettera:


Tak, mam sporo do zaoferowania. A to co powyżej, to jeszcze nie wszystko! 🙂 Bo są jeszcze webinary, karty cyklu, pdfy z analizą, ebooki, warsztaty i spotkania. Znajdziesz je w zakładce Sklep.